czwartek, 14 maja 2015

[63] Kocha, lubi, szanuje...


Tytuł: Kocha, lubi, szanuje... ♥ Autor: Alice Munro
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie ♥ Data wydania: 19 lutego 2015 ♥ Stron: 446




Miłość jest przeznaczeniem, ale nie wytycza drogi na całe życie. Bywa, że pojawia się tam, gdzie jej nie oczekiwano, zmienia lub porzuca obiekt uczuć, niesie ze sobą namiętność bądź nudę przyzwyczajenia, nieraz utrzymuje się na niej „leciutki nalot nienawiści”. Autorka wypełnia przestrzeń między „kocha” a „szanuje” wielością odcieni uczuć i relacji. W jednym z opowiadań pisze, że „przypomina to bardziej chwytanie czegoś w powietrzu niż budowanie historii”. Opowiada o przeszłości, tworzy prawdopodobne scenariusze, ale nie namawia do poszukiwania prawdy o przyszłości za wszelką cenę: „Nie pytaj, bo wiedzieć nie trzeba… co gotuje nam los, tobie i mnie”.
Munro pokazuje, jak głębokie i niepowtarzalne może być życie zwykłych ludzi zawieszonych między prowincją a miastem, wiarą a bezbożnością, historią własnego życia a zapisanym gdzieś losem.
źródło: Wydawnictwo Literackie, 2015


O twórczości Alice Munro słyszałam dawno temu, lecz nie dane było mi się z nią spotkać. Zawsze znalazła się książka, którą "koniecznie" musiałam przeczytać i takim oto sposobem odkładałam na bok plany dotyczące opowiadań tej autorki. Kilka tygodni temu na moją półkę trafiła najnowsza książka i w końcu zmobilizowałam się, by sprawdzić, nad czym tak zachwycają się czytelnicy. Przyznaję, że początkowo nie byłam zadowolona. Może to dlatego, że ostatnio bardzo mało czytałam i nie mogłam "wkręcić się" w czytanie. Po przeczytaniu pierwszego z opowiadań już wiedziałam, dlaczego Alice Munro uważana jest za jedną z najlepszych autorek. 

Nigdy nie czytałam opowiadań, a jeżeli mi się to zdarzyło, nie było to najmilsze doświadczenie. Długo nie mogłam przekonać się do krótkiej formy opowieści. Jestem typem czytelnika, który przywiązuje się bardzo mocno do bohaterów i w głowie nie mieściło mi się, jak poprzez tak krótką historię mogłabym polubić którąś z postaci. Ano mogłabym. W opowiadaniach pani Munro bohaterowie są bardzo realni, przedstawieni w taki sposób, że odbiorca od razu przywiązuje się do nich. Są "żywi" i barwni. 

Każde z opowiadań ma w sobie coś takiego, że trudno oderwać się od lektury. Coraz szybciej przewracamy strony, czytając jednym tchem i nim się obejrzymy, zaczynamy czytać kolejną historię.

Cała książka napisana jest prostym, przyjaznym językiem. Nastrój opowiadań określiłabym jako sielankowy - akcja jest spokojna, melancholijna. Mimo to jest bardzo przyjemna w odbiorze. Twórczość Alice Munro na pewno spodoba się miłośnikom powieści obyczajowych.

Bardzo się cieszę, że mogłam poznać twórczość tak dobrej autorki, jaką jest Alice Munro. Jestem pewna, że teraz będę łaskawszym okiem spoglądała na zbiory opowiadań i chętniej po nie sięgała. Jeśli podobnie jak ja nie przepadacie za krótkimi historiami, koniecznie zapoznajcie się z książką "Kocha, lubi, szanuje...". Jestem przekonana, że po lekturze zmienicie zdanie :)

Za możliwość poznania twórczości Alice Munro dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz